Strona 1 z 1
"Krasnalu nie irytuj się" albo wylej swe żale tutaj

Napisane:
12 gru 2016, o 04:24
przez Bloo
"Krasnalu nie irytuj się" to prastara gra planszowa. Każdy gracz ma dwie plansze i wali nimi drugiego gracza po głowie...
A tak serio, jako że dawno nie zaśmieciałam forum, uznałam, że każda z nas powinna czasem coś z siebie wyrzucić. Jeśli chcecie, możecie pisać elaboraty na temat tego, jak bardzo nienawidzicie aktualnie swojego życia (ja aktualnie nienawidzę dziko i namiętnie), jeśli macie ochotę możecie wrzucić ledwie jedno zdanie. Solidna "kurwa" lśniąca na ekranie monitora, własnoręcznie wystukana, również może przynieść niewysłowioną ulgę. Obrazki, gify, piosenki (Always look on the bright side of life? - akurat...), filmiki, a nawet - kurna - całe filmy. Co tylko chcecie i ile chcecie.
Bo czasem bywa, że skecz jest męczący, po prostu. Muhahahahaha...

Re: "Krasnalu nie irytuj się" albo wylej swe żale tutaj

Napisane:
12 gru 2016, o 04:27
przez Bloo
<pełza po pokoju jak dżdżownica>
Re: "Krasnalu nie irytuj się" albo wylej swe żale tutaj

Napisane:
12 gru 2016, o 08:32
przez Kannagi
A właśnie zastanawiałam się, czy można już dzwonić i cię budzić... Planszówka z Pratchetta, prawda? Wracam dzisiaj na nasze śmieci, to możesz mi nawet z raz przyłożyć jak ma ci to pomóc ;D
Re: "Krasnalu nie irytuj się" albo wylej swe żale tutaj

Napisane:
12 gru 2016, o 13:14
przez Bloo
Nie, akurat nie Pratchett ;D "Siedmiu krasnoludków - historia prawdziwa" XD
I ja wiem, że będę tutaj sama śmieciła - najwyżej wywalisz mnie do kosza, jak będziesz miała dość bzdur na forum XD
Re: "Krasnalu nie irytuj się" albo wylej swe żale tutaj

Napisane:
14 gru 2016, o 12:47
przez Kannagi
Przecież to forum to piaskownica, można pisać co się chce i jak się chce, dopóki nie łamie się prawa XD Więc luz, co jak co, ale znając życie to ty sama poślesz ten temat do kosza. Ja nie planuję niczego wywalać ;D
Re: "Krasnalu nie irytuj się" albo wylej swe żale tutaj

Napisane:
18 gru 2016, o 20:35
przez Mela
Przez jakiś czas próbowałam praktykować zasadę "nie marudź, tylko rób", ale cholera - nie wychodzi mi. Nie wychodzi mi coraz bardziej. Mam wrażenie, że mam przed sobą wiele możliwości i tylko ode mnie zależy, żeby ruszyć w kierunku którejś z nich, a ja po prostu NIE POTRAFIĘ. Więc aktualnie cierpię na wielkiego wk*rwa na własną osobę z powodu tej absolutnie okropnej przypadłości, która objawia się lękiem przed rozpoczęciem czegokolwiek. Bo wymyślam. Bo widzę, że jak zacznę jedno, to nie będę miała czasu na drugie. A g*wno prawda, bo pewnie bym ogarnęła i trzecie... Tylko właśnie.
Marć, jak zobaczyłam ten temat, to przypomniały mi się wszystkie te filmy, w których główni bohaterowie idą sobie pokrzyczeć. Chciałabym kiedyś pokrzyczeć na pustej plaży. O ile dałabym radę się przełamać.
Re: "Krasnalu nie irytuj się" albo wylej swe żale tutaj

Napisane:
18 gru 2016, o 21:02
przez Bloo
Mela, próbowałaś boksować poduszkę? Albo gryźć jej róg? W ostateczności waliłabym ołówkiem o kant blatu biurka tak, żeby pękł na pół...
____________________________________

Re: "Krasnalu nie irytuj się" albo wylej swe żale tutaj

Napisane:
21 gru 2016, o 16:57
przez Kannagi
Ja kiedyś zwijałam kołdrę w rulon i tłukłam w nią tak, aż mnie ręce bolały ;D Ale pokrzyczałabym tak, wiecie. W stylu
Hana yori dango.
(Niestety nie ma tego wyciętego, a szkoda - chyba sama w wolnej chwili zrobię kompilację wrzasków Makino - ale z tego należy obejrzeć pierwsze dwie sekundy ;D)
Arienai itsu no!
Re: "Krasnalu nie irytuj się" albo wylej swe żale tutaj

Napisane:
22 gru 2016, o 00:52
przez Mela
Nie tłukłam nigdy ani w poduszkę, ani w kołdrę XD Ostatnio uprawiałam tylko coś boksopodobnego z ciężarkami w ramach ćwiczeń, tylko że znowu mój słomiany zapał dał się we znaki, więc teraz ograniczam się do jedzenia chipsów. Ale kurcze, chciałabym kiedyś przysolić w taki prawdziwy worek (niczego sobie przy tym nie łamiąc).
Okej, popatrzyłam do momentu aż dziewczę rąbnęło tego kolesia, co było przekomiczne. Mi chodziło o darcie mordeńki w stylu Min Kiego na łódce (1:03)
AAAAAAAAA! Plaży oczywiście nie znajdę.
Tak przy okazji - przypomniało mi się, że jak chodziłam do muzycznej, to gniotłam nuty i rzucałam je na podłogę <zerka w stronę notatek do dr>
Re: "Krasnalu nie irytuj się" albo wylej swe żale tutaj

Napisane:
13 sty 2017, o 10:29
przez Bloo
Jeszcze tylko trochę... A potem chyba zrobię skok wiary z krawężnika.

Re: "Krasnalu nie irytuj się" albo wylej swe żale tutaj

Napisane:
14 sty 2017, o 16:10
przez Kannagi
Z krawężnika pozwalam, ale nie wyżej

Re: "Krasnalu nie irytuj się" albo wylej swe żale tutaj

Napisane:
16 sty 2017, o 02:57
przez Bloo
Gud baaaaaaaaaaaaaaaaaaaj! <a la 30 STM XD>

Re: "Krasnalu nie irytuj się" albo wylej swe żale tutaj

Napisane:
18 mar 2017, o 00:11
przez Bloo

I nie bardzo nawet wiem, czy w tej chwili czuję się bardziej jak Malik i Altair, czy raczej jak Al Mualim (bez lola) - pod względem ekspresji...

Re: "Krasnalu nie irytuj się" albo wylej swe żale tutaj

Napisane:
18 mar 2017, o 13:32
przez Kannagi
Zostań Asasynem ;D
Re: "Krasnalu nie irytuj się" albo wylej swe żale tutaj

Napisane:
19 mar 2017, o 01:27
przez Bloo
Może... Jak już będę dużym i dojrzałym owocem Jogobelli...
<wcale nie wyobraża sobie właśnie, jak hasa po warszawskich dachach>
Re: "Krasnalu nie irytuj się" albo wylej swe żale tutaj

Napisane:
21 mar 2017, o 19:14
przez Kannagi
Zapisz się na parkura!
Re: "Krasnalu nie irytuj się" albo wylej swe żale tutaj

Napisane:
21 mar 2017, o 19:18
przez Bloo
Tak! Będę się turlać po dachach!
albo z dachów...
Re: "Krasnalu nie irytuj się" albo wylej swe żale tutaj

Napisane:
22 mar 2017, o 22:42
przez Kannagi
Możemy też zacząć chodzić na basen. W końcu nawet wielki Altair nie potrafił pływać XD
(czy tam potrafił, a błąd Animusa, pfff)
Re: "Krasnalu nie irytuj się" albo wylej swe żale tutaj

Napisane:
27 mar 2017, o 00:51
przez Mela
NIENAWIDZĘ ADOBE PREMIERE'A! A on nienawidzi takiego amatora jak ja!
Zmarnowałam dwa dni w pracy i teraz 3 godziny na pogodzenie w jednej sekwencji dwóch nagrań o różnej ilości klatek. I wiecznie jest coś nie tak. Internety twierdzą, że tylko idioci próbują robić takie rzeczy, ale wg. podręcznika da się...
WRRRRRR!!!!!!! Chcę korepetytora, bo oszaleję.
A tak w ogóle, to wpadłam tu, bo dawno temu wrzucałam łopatologiczny poradnik do Premiere'a. I teraz zobaczyłam Florence'a. I szlag mnie dopiero trafia, bo go przeoczyłam + muszę iść spać. Natomiast jutro ZNOWU poprawiać referat na konfę.
Przyjmijmy, że sobie pokrzyczałam.