O reklamie na forum
Było w regulaminie, ale na wszelki słuczaj...
Wyjaśnijmy sobie jedno - każdy użytkownik MA prawo autoreklamy na Rupieciarni. Możecie wrzucać co chcecie w swoje profile, sygnatury, awatary, póki nie łamie to regulaminu i polskiego prawa (a także prawa miejsca, w którym przebywacie). Prosimy o nie wrzucanie gigantycznych sygnatur z migającymi obrazkami, ani oczodajnych avów, szanujmy innych userów i nie psujmy im wzroku i nerwów. Jak ktoś bardzo chce założyć temat, reklamujący swoją działalność - niech zgłosi się do administracji, może się zgodzimy i pokażemy, gdzie można wklejać. Zapewne w Spamzone albo Palarni, ale...
Można także wrzucać linki na naszą stronę fejsbukową. Po uprzednim polubieniu, oczywiście ;P
***
Czemu o tym piszę? A no właśnie.
Miałam szczęście dorastać w Internecie wolnym i przyjaznym. Pamiętam czasy, gdy strony i fora raczej współpracowały, zamiast konkurować, twórcy publikowali się gdzie i ile chcieli, a userzy płynęli szeroką rzeką z miejsca do miejsca. Nikogo to nie bolało, zawsze coś się działo. Fandom znał się, ci sami ludzie spotykali się na różnych forach i wszystko było git.
NIE ZNOSZĘ obecnej polityki wielu stron. Nie pojmuję portali , przyjmijmy, potterowych, zabraniających wrzucania w sygnaturę linków, dajmy na to, z mangą i anime. Nie czaję zabawy w psa ogrodnika, pieprzenia o lojalnościach, jakiś dziwnych prób zamknięcia użytkowników w klatkach. I to w dobie facebooka... Litości.
Od patrzenia na 3/4 współczesnych serwisów robi mi się niedobrze. Nie mam pojęcia, jacy ludzie siedzą na portalach, gdzie admini i modzi traktują userów jako swoją własność i ustawiają ich do szeregu jak bandę debili. Nie ogarniam tej kuwety.
Podpisano:
Administrator zbulwersowany
Wyjaśnijmy sobie jedno - każdy użytkownik MA prawo autoreklamy na Rupieciarni. Możecie wrzucać co chcecie w swoje profile, sygnatury, awatary, póki nie łamie to regulaminu i polskiego prawa (a także prawa miejsca, w którym przebywacie). Prosimy o nie wrzucanie gigantycznych sygnatur z migającymi obrazkami, ani oczodajnych avów, szanujmy innych userów i nie psujmy im wzroku i nerwów. Jak ktoś bardzo chce założyć temat, reklamujący swoją działalność - niech zgłosi się do administracji, może się zgodzimy i pokażemy, gdzie można wklejać. Zapewne w Spamzone albo Palarni, ale...
Można także wrzucać linki na naszą stronę fejsbukową. Po uprzednim polubieniu, oczywiście ;P
***
Czemu o tym piszę? A no właśnie.
Miałam szczęście dorastać w Internecie wolnym i przyjaznym. Pamiętam czasy, gdy strony i fora raczej współpracowały, zamiast konkurować, twórcy publikowali się gdzie i ile chcieli, a userzy płynęli szeroką rzeką z miejsca do miejsca. Nikogo to nie bolało, zawsze coś się działo. Fandom znał się, ci sami ludzie spotykali się na różnych forach i wszystko było git.
NIE ZNOSZĘ obecnej polityki wielu stron. Nie pojmuję portali , przyjmijmy, potterowych, zabraniających wrzucania w sygnaturę linków, dajmy na to, z mangą i anime. Nie czaję zabawy w psa ogrodnika, pieprzenia o lojalnościach, jakiś dziwnych prób zamknięcia użytkowników w klatkach. I to w dobie facebooka... Litości.
Od patrzenia na 3/4 współczesnych serwisów robi mi się niedobrze. Nie mam pojęcia, jacy ludzie siedzą na portalach, gdzie admini i modzi traktują userów jako swoją własność i ustawiają ich do szeregu jak bandę debili. Nie ogarniam tej kuwety.
Podpisano:
Administrator zbulwersowany